Homepage > O nas > Chcemy trafić do ścisłej czołówki

Chcemy trafić do ścisłej czołówki

Rozmowa z Janem Čupą, prezesem AXA Assistance.
Gazeta Ubezpieczeniowa nr 03 (875) 19-25 stycznia 2016.
 
Aleksandra E. Wysocka: - Proszę się przedstawić naszym Czytelnikom.
Jan Čupa: - Z Grupą AXA jestem związany już 14 lat. Zaczynałem jako prawnik. W 2007 r. stanąłem na czele czeskiej spółki zajmującej się assistance, a od 2013 r. kieruję również AXA Assistance w Polsce. Odpowiadam łącznie za cztery kraje: Czechy, Słowację, Węgry     i Polskę. O AXA Assistance lubimy mówić, że to jedna firma z trzema siedzibami - w Warszawie , Ostrawie i Pradze. Mamy też przedstawiciela w Bratysławie i dopiero zaczynamy na Węgrzech. Gdy zająłem się polską spółką, sytuacja nie była najlepsza. Zarówno wyniki finansowe, jak i udział w rynku pozostawiały wiele do życzenia. Zajmowaliśmy czwarte lub piąte miejsce na liście firm assistance w Polsce. Moim zadaniem było podniesienie tej pozycji i powrót na ścieżkę wzrostu. Ten cel udało się osiągnąć w ścisłej współpracy z moim polskim zespołem.
 
Co konkretnie osiągnęliście?
- Od 2013 r. spółka urosła dwukrotnie. Rozwój nadal jest bardzo intensywny.
 
Jak to robicie?
- Skupiamy się na dostarczaniu ludziom profesjonalnej pomocy assistance. Pomoc niesiemy natychmiastowo. Rocznie obsługujemy ponad 200 tys. zdarzeń, z czego połowa przypada na Polskę. Świadczymy nasze usługi nie tylko klientom firm ubezpieczeniowych,     ale również klientom innych partnerów, takich jak dostawcy energii, firmy leasingowe, telekomunikacyjne, sieci handlowe. Działamy     w bardzo różnych modelach i ta elastyczność jest jednym  z sekretów naszego sukcesu.
Rynek ubezpieczeniowy jest na rozdrożu. Klienci nie poszukują formularzy do wypełnienia, tylko chcą, żeby w razie trudności ktoś im pomógł rozwiązać ich problemy. Od tego są właśnie spółki assistance. Jeśli ubezpieczyciele chcą się rozwijać, muszą zapewniać ubezpieczonym perfekcyjne assistance. Mam świadomość, jak ważną rolę odgrywamy na rynku. Nasze zadanie polega na tym, by jak najszybciej dotrzeć do klienta z pomocą, której potrzebuje. Jestem przekonany, że zapotrzebowanie na nasze usługi będzie rosnąć.
 
Czym różnicie się od konkurencji?
- Może to Panią zaskoczy, ale my nie jesteśmy firmą, która podąża za innymi. Sami wyznaczamy trendy. Koncentrujemy się na tym,     by swoją robotę wykonywać jak najlepiej. Nie będę zdradzał naszych sekretów, ale nie jest tajemnicą, że ludzie oczekują teraz błyskawicznej pomocy. My ją oferujemy w takich obszarach jak zdrowie, podróż, oferujemy również pomoc prawną, rozwiązania           w zakresie cyberryzyk oraz oczywiście klasyczne assistance drogowe, od którego zaczynaliśmy. Do tej listy już niedługo dołączą zadania związane z "podłączonym domem ".
 
Mówi Pan o internecie rzeczy?
- Tak, jesteśmy tuż przed istotną rewolucją. Przygotowujemy rozwiązania, które będą przydatne i dostępne cenowo. To jeszcze nie jest czas, gdy mieszkania mogą być masowo wyposażane w inteligentne czujniki i urządzenia, ale w ciągu kilku najbliższych lat to niewątpliwie nastąpi.
 
W jednym z ostatnich raportów Gartnera dotyczących najbardziej innowacyjnych firm na świecie, na liście znalazły się dwie firmy       z branży ubezpieczeniowej. AXA i Allianz.
- Rzeczywiście, technologicznie jesteśmy bardzo zaawansowani. Być może w regionie Europy Środkowo-Wschodniej nie komunikujemy o tym wystarczająco.
 
Jakie ma Pan plany biznesowe na nadchodzący rok ?
- Chcemy trafić do ścisłej czołówki dostawców assistance w Polsce.
 
Ambitnie.
- Jesteśmy ambitni, jesteśmy AXA. Nasz polski zespół jest też bardzo ambitny. Mam taką obserwację, że Polacy są generalnie bardziej pewni siebie niż Czesi. Sporo się od Was uczę. Bardzo podziwiam, jak Polska się rozwija. Warszawa to takie dynamiczne, żywe miasto. Praga wydaje się na tym tle nieco senna...
 
Dziękuję za rozmowę.
Aleksandra E. Wysocka